Pic532

Bombin Londinense

A jak już zahaczyliśmy o Boliwię, to słów kilka o tzw. Bombin Londinense, co można chyba przetłumaczyć jako Melonik Londyński? Najbardziej popularne nakrycie głowy, noszone wyłącznie przez kobiety. Podobno przechylony na bok świadczy o tym, iż u boku kobiety nie ma mężczyzny.

czytaj
Ryga_kaczki

Kanał Pilsetas w Rydze

Nigdy nie przychodźcie z jedzeniem do parku nad kanał Pilsetas w Rydze. Sam park jest prześliczny, zielony, malowniczo położony nad pozostałościami średniowiecznej fosy, które teraz służą człowiekowi jako miejsce wypoczynku na a la gondolach oraz… bobrom. Jest ich tam 38 sztuk.

czytaj
IMG_1669

Ałmatyńska miara odległości

Ałmaty to miasto rozległe przez duże R. Dzieli się na 7 dużych dzielnic. Pierwsze spacery po mieście to szok odległościowy. Mieszkańcy posługują się tu wyrażeniem „kwartał”. Oznacza on bok między jedną a drugą ulicą o długości ok. 400 metrów. Zatem jakiekolwiek pytanie o knajpę, deptak, hotel, czy park kończy się odpowiedzią:

czytaj
IMG_2453

Czego nie należy robić w weekendy w Kazachstanie

W sobotę 4 października 2014 r. stawiliśmy się na zbiórkę. Było nas hm…11 osób. Towarzycho o dziwo mocno międzynarodowe: Dwoje Polaków (czyli My), Czworo miejscowych, jeden Pan z Białorusi, Chińczyk ze swoją mamą… i?… i dziewczyna z Wiednia z 8 miesięcznym synkiem.

czytaj
IMG_9027

Lagodeskie Wodospady

Dzień wcześniej w Dyrekcji Parku Narodowego ostrzeżono nas, iż na drodze do Wodospadu Giurgieniani może w ogóle nie być żadnego mostu. Wkalkulowaliśmy to w długość naszego spaceru. Wyszliśmy z gęstego lasu, a tu zza kamienia wyjrzał pies. Stanęliśmy. On stanął, po czym zaczął uciekać.

czytaj
IMG_9001

Opowieści z Lagodechi oraz wojna z Rosją z 2008 r.

Wieczorem zasiedliśmy z Państwem Ciemnołońskimi przy stole. Zaczęliśmy od opowieści z niedawnej przeszłości. Jak wspominał Pan Jerzy Ciemnołoński, wieczorem 7 sierpnia 2008 r. przyjął do siebie większą grupkę polskich turystów schodzących z okolicznych gór, a szczególnie wracających z jeziora Chala-Chel położonego na granicy z Dagestanem.

czytaj
IMG_8999

Lagodechi – „Dom Polski”

Po krótkim odpoczynku od podróży zostaliśmy zaproszeni na taras na herbatę. Naturalnie podczas tej herbaty przez stół przewinęły się morele, słodkie orzechy, kiwi, winogrona, śliwki, czyli wszystko to, co Pan Jerzy z Panią Zofią mają w swoim fantastycznym ogrodzie na tyłach domu. Od razu wyjaśnili nam, o co chodzi z tym „Domem Polskim”.

czytaj
IMG_9325

Podróż wzdłuż Kaukazu

Za oknem pojawia się pasmo ośnieżonych szczytów. To już Kaukaz. Zaczynamy czuć wielką przygodę. Lądujemy. Po pasie startowym na piechotkę przechodzimy do terminala w Kutaisi. Miłe panie oglądają nasze paszporty i buch, ląduje w nich śliczna okrągła zielona pieczątka. Po tym znów przyszedł stres, bo przez 40 minut nie widzimy naszych bagaży.

czytaj