Grecki czas pracy

Na lotnisku w Atenach można jak w zwierciadle przejrzeć sobie funkcjonowanie greckiego państwa. Gmach nowoczesny, infrastruktura na światowym poziomie. Na lot do Santorini otworzono gate’a. Teraz lustracja organizacji ludzi. Ponieważ utworzyła się długa kolejka do boardingu przyszła jeszcze jedna pani do sprawdzania kart pokładowych. No i dobrze, przesunęliśmy się tym o polowe do przodu. Po sprawdzeniu 3 osób pani poszła odebrać telefon. Druga pani przepuszcza dalej. Jedna kolejka się zmniejsza, my stoimy i czekamy aż kobieta skończy rozmawiać. Telefon odkłada po 5 minutach. My stoimy. Po telefonie wzywają ja do innego stoiska, bo jest jakiś problem z paszportem. My stoimy. Przede mną jest chłopak ze Stanów, którego dziewczynę sprawdzono, a jego nie. Stoi z kartą i pyta się, kiedy kontynuacja odprawy. Odpowiedz kobiety z obslugi: ‚another gate, please go’. Jak on, to i my. Zrobił się zator, bo nikt nie chciał isć na koniec kolejki, która przez ten cały czas odprawiano. A rzeczona pani kończy sprawę z paszportem, odbiera kolejny telefon, po czym wraca do punktu odprawy i znów zaprasza nas. Czy myślicie, ze skorzystałem z propozycji?