Monastyr Ikalto i Szota Rustaweli

Do Monastyru Ikalto nie trzeba było nas specjalnie zapraszać. Położony na uboczu głównej drogi przywitał nas kurzem i pyłem. Robili drogę dojazdową. Dlaczego zawsze w okresie wakacyjnym, a więc kiedy dużo odwiedzających się pojawia, akurat muszą robić remonty??? Dla mnie to bez sensu. Dobrze że widoki i sam obiekt wynagrodził te niedogodności.

IMG_9090

Pierwsze, co uderza, to wspaniała, wręcz klasyczna bryła głównej cerkwi św. Ducha wybudowanej w VIII lub IX w. Styl kopułowo-krzyżowy. Niedługo po wybudowaniu głównej świątyni za nią wzniesiono potężne mury akademii. Kto mógł kończyć ową uczelnię – jedną z dwóch najważniejszych w średniowiecznej Gruzji? No kto? Naturalnie Szota Rustaweli. Było podobno tak, najpierw był w Ikalto, potem przeniósł się do Gelati, a stamtąd podążył do Grecji. O pobieraniu nauk przez najwybitniejszego przedstawiciela starej kultury gruzińskiej świadczy tabliczka na ruinach zabudowań akademika. Tabliczka w języku rosyjskim i gruzińskim. To jeden z naprawdę nielicznych przykładów po starych rosyjsko-radzieckich czasach. Czy to znak tego, że nikt tu nie zagląda? Raczej nie, oprócz nas kręciły tu się jeszcze dwie małe francuskie grupki. A może tablica zachowana w dobrym stanie jest ważniejsza, niż jakaś tam polityka? Może… z całych zabudowań akademii zniszczonych przez kogo??? Przez Mongołów (chociaż inne źródła przytaczają, że to byli Persowie w XVII w.)… tabliczka prezentowała się najlepiej.

IMG_9087

Na uwagę też zasługiwała malutka, skromna plebania, którą zamieszczam dla Was na zdjęciu…

IMG_9095

Kim była osoba, której imieniem nadaje się dziś nazwy głównych arterii w miastach Gruzińskich, szkoły, muzea? Dlaczego każdy zabytek na terenie Gruzji walczy o to, aby odszukać chociaż 1 dzień z życia tego człowieka spędzone właśnie w określonym miejscu, jak tutaj w Ikalto?
Szota Rustaweli – największy poeta w dziejach Gruzji. I jak to bywa zwykle w takich przypadkach, jego życie jest owiane legendą i nie do końca zbadane poprzez brak sprawdzonych i wiarygodnych źródeł. Wiadomo że urodził się ok. 1170 r. w Rustawi, na południe od Tbilisi. Kształcił się na wschodzie kraju w monastyrze Ikalto oraz na zachodzie w kompleksie Gelati pod Kutaisi. Oba ośrodki monastyczne istnieją do dziś i pieczołowicie przechowują pamięć o tych pobytach wieszając wszędzie tablice informacyjne i pamiątkowe. Potem podobno wyjechał do Grecji. Rustaweli był gruzińskim księciem, skarbnikiem królowej Tamary (odnaleziono jego podpis pod dokumentem z 1190 roku) i malarzem, jego dziełem są między innymi freski w Klasztorze Krzyża w Jerozolimie. Na jednym z nich prawdopodobnie znajduje się sam autor, którego zdjęcie załączone jest do dzisiejszej opowieści. Znając poematy Homera i filozofię Platona, teologię, podstawy poetyki i retoryki, jak również literaturę perską i arabską, poświęcił się literaturze, tworząc wspaniały epos – „Rycerz w tygrysiej skórze”.

To, co chyba najbardziej intrygujące w jego historii to fakt, iż był beznadziejnie zakochany w królowej Tamarze. Jednak Rustaweli dożył swych dni jako mnich w Jerozolimie. Jeden z metropolitów jerozolimskich w XVII wieku, odnalazł w świątyni pod wezwaniem św. Krzyża, zbudowanej przez królów gruzińskich, mogiłę i fresk przedstawiający poetę w mnisim stroju. Według jednej z wielu legend, zakochany w królowej Rustaweli ożenił się mimo to z bliżej nie znaną dziewczyną o imieniu Nina. Wkrótce po ślubie otrzymał od „damy serca” polecenie przetłumaczenia na język gruziński dzieła literackiego, przekazanego jej w darze przez pokonanego szacha. Rustaweli wypełnił polecenie doskonale, jednak zrezygnował z nagrody, obiecanej za swój trud. Tydzień później odnaleziono jego ciało, pozbawione głowy.

356px-Shota_Rustaveli

Zwiedzając Gruzję, a zwłaszcza jej zabytki architektury, sakralne, itd… nieodparcie można odnieść wrażenie, że o dzisiejszym obliczu każdej budowli istniejącej na terenie tego kraju decydowały zaledwie 3 wydarzenia: Epoka Królowej Tamary związana z największym poetą w dziejach Gruzji – Szotą Rustawelim, najazd mongolski z 1235 r. oraz najazd perski z 1795 r. Opis każdego zabytku, czy to w Kachetii, czy Kartlii, Dżewachetii, rzadziej w nadmorskiej Adżarii zawiera w sobie elementy wspomnianych wcześniej wydarzeń. Okres panowania Królowej Tamary to przełom XII i XIII w. n.e. Gruzja oparła wówczas swoje granice o Trabzon, Erzurum, perski Tabriz, zajmowała ziemie od Morza Czarnego do Kaspijskiego. Królowa wykorzystała fakt, iż IV wyprawa krzyżowa zdobyła Konstantynopol i Cesarstwo Bizantyjskie w zasadzie przestało istnieć. W prowincjach nadczarnomorskich osadziła swoich krewnych z dynastii Komnenów jako cesarzy. Przez cały okres swego istnienia, tj. przez ponad 200 lat Cesarstwo Trapezunckie było zależne od Gruzji. Po podboju ziem perskich monarchini przyjęła tytuł: „…Królowa Abchazów, Kartwelów, Ranów, Kachów i Ormian, szachini Szyrwanu i szachinszachini, suweren Wschodu i Zachodu…”. Kraj oprócz rozwoju terytorialnego przeżywał rozkwit ekonomiczny i kulturalny. To wówczas tworzył wspominany wyżej Szota Rustaweli. Kilkanaście lat po śmierci Tamary Gruzję najeżdżają Mongołowie i dokonują największego spustoszenia w historii kraju. Przez następne 200 lat Gruzja jest niszczona przez kolejne najazdy, gospodarka doprowadzona zostaje do ruiny, kraj ulega rozpadowi. Nie ostał się prawdopodobnie ani jeden zabytek, który wówczas by nie ucierpiał. Podobny w skutkach najazd nastąpił w 1795 r. ze strony Persji i dokonany został przez perskiego szacha Agę Mohammeda z tureckiej dynastii kadżarskiej. Wówczas Tbilisi dosłownie zostało zrównane z ziemią. Gruzja miała podpisany traktat sojuszniczy z Rosją. Rosjanie nie pomogli, ale kilka lat później wykorzystali fakt niesamowitego osłabienia Gruzji i objęli nad nią polityczny i wojskowy protektorat. Dziś stojąc przed jakimkolwiek monastyrem, czy twierdzą, czy czytając opis miejscowości, jeżeli dowiadujemy się o zniszczeniach, to w ciemno możemy strzelać, że zrobili to albo Mongołowie albo Persowie.