Kanał Pilsetas w Rydze

Nigdy nie przychodźcie z jedzeniem do parku nad kanał Pilsetas w Rydze. Sam park jest prześliczny, zielony, malowniczo położony nad pozostałościami średniowiecznej fosy, które teraz służą człowiekowi jako miejsce wypoczynku na a la gondolach oraz… bobrom. Jest ich tam 38 sztuk. Żeby je zobaczyć, najlepiej pójść do parku w okolicach zachodu słońca. O tej porze to około godziny 22.30. Ja tym czasem byłem tam w środku dnia. Grupie dałem wolny czas. Lubię wówczas tam przychodzić i z ławeczek obserwować otoczenie, ludzi. Tak spokój i chwila oddechu przychodzą. Ale nie tym razem. Na ławeczkę obok przyszedł młody chłopak z laptopem. Aha… pewnie przerwa na obowiązkowy spacer, jak to podobno w szanowanych korporacjach się teraz robi. W ręku trzymał torbę z „plastikowym żarciem” z pobliskiego Mc. Pewnie żeby było szybciej i na zapchanie. Usiadł i zaczął spożycie. Z fosy przydreptała kaczucha. Pokręciła się i nagle zaczęła się drzeć. Przyleciała druga kaczucha, a za nią kaczory. Następnie nadleciały wróbelki. Bez pruderii całe towarzycho obskoczyło człowieka i zaczęło zaglądać w torbę. Chłopak próbował odpędzić ptaszyska, ale to tylko wzmogło chęć zabrania torby. Widziałem, jak w dwóch kęsach połknął Bic Maca, a robiąc zamach na wróbla torbą, rozsypał frytki. Cóż…co z wozu spada, to przepada. Facet zerwał się i poszedł sobie. Pozostał plac uczty dla miejskiej, ptasiej gawiedzi…

Ryga_kaczki

IMG_3597

IMG_3599