Ryskie koty

Koty od lat cieszą się miłością Łotyszy. W Rydze ich metalowe figury można zobaczyć m.in. na dachu słynnej kamienicy pod dwoma kotami. Na Starym Mieście pełno jest sklepów oferujących pamiątki z kocimi motywami od magnesów na lodówkę (wizerunki kotów przyprószone bursztynem) po lniane torby z podobiznami zwierzaków. Skąd koty? Legenda głosi, iż bogaty kupiec Bloemer niezadowolony z tego, iż nie przyjęto go w poczet miejskiej gildii wymyślił taką to zemstę. Zamówił rzeźby czarnych kotów z wygiętymi grzbietami i umieścił je na wieżach swojej kamienicy. Koty te miały skierowane podniesione ogony prosto w okna przewodniczącego miejskiej gildii ryskiej. Dlatego też władze wytoczyły proces Bloemerowi, ale skorumpowane przez niego sądy umarzały kolejne postępowania. Nie było mocnego, który zmusiłby do odwrócenia kotów mordkami w stronę budynków miasta. Sędziowie uzasadniali to w taki sposób, iż koty jako zwierzęta mogą przyjmować pozy, jakie im się podobają i nie ma na to rady. Ponadto Ryga bez kotów straci swój splendor. Przesąd? Ha… z przesądami walczyć, to za wielkie ryzyko – tłumaczyli przekupni sędziowie… Tyle legenda, ale fakt faktem, iż koty, czy to na dachach budynków, czy w realu są nieodłącznym elementem miasta. Drugą osobliwością fauny ryskiej są?… bobry. 38 miluśkich zwierzaczków żyje sobie w kanałach wodnych na obrzeżach starówki.

IMG_3613

IMG_3597

IMG_3599