Pagoda 30 jaskiń

Nazwa Umin Thonse znaczy dosłownie 30 jaskiń. Dlatego może być używana zamiennie.

Cały kompleks został wzniesiony dzięki wizji jednego mnicha birmańskiego – Padugyi Thangayaza. Ale już dowiedzieć się, kiedy żył, jest sprawą szalenie skomplikowaną. Dlatego być może figury Buddy istniały już tu w VII w n.e., a może dopiero w XI w. n.e., kiedy tereny te należały do wspaniałego Królestwa Baganu.

Czemu 30 jaskiń? Ponieważ wchodząc na taras pierwsze, co ukazuje się, to 30 sztucznych otworów ładnie kolorowanych tynkiem. Kiedy zaglądamy przez któryś z nich, w środku widzimy wcielenie Buddy. Przez otwory generalnie wejść nie można. Ponieważ 30 otworów-grot, czy jaskiń jest położonych w formie łuku, w środku musiano umieścić więcej, niż jeden posąg na jedną „jaskinię”. Dlatego posągów buddyjskich jest tam aż 45. Wchodzi się od początku ciągu lub od końca.
Warto zaznaczyć, iż pierwotnie prawdopodobnie wszystkie posągi były kute w korytarzach skalnych.

Birma 254

Lecz nie tylko dla tych posągów warto wspiąć się lub wjechać do Umin Thonse. Z poziomu tarasu rozpościera się iście wspaniały, niesamowity widok na całą okolicę wliczając sąsiednie wzgórza i równinę rzeki Irrawady. To jest miejsce, gdzie z pewnością doświadczymy tego niezapomnianego uczucia i sprawdzimy, iż Birma to „kraina tysięcy pagód”. Gdzie nie zwrócimy oczu, wyrastają pobielone podstawy świątyń zwieńczone zawsze złotą stupą. Proponuję, aby chociażby dla takiego widoku zatrzymać się w Umin Thonse na dłużej. Jest to wspaniałe miejsce dla kontemplacji, dla wyciszenia, czy po prostu uciechy duchowej z tak niezapomnianego widoku.

Birma 258

Birma 261

Cena wstępu: 4 000 MMK/os. Bilet obowiązuje na wszystkie okoliczne wzgórza oraz wejście do obszaru archeologicznego Mingun w Sagaing.

Jak dojechać?

Transportem publicznym

Z Mandalay na rogu ulicy 29 i 84 trzeba wziąć busika do Sagaing. Koszt 300 MMK/os. Koniecznie trzeba powiedzieć, żeby zatrzymać się przed wejściem na Umin Thonse lub „Pagoda 30 caves” lub „Caves pagoda”. Wówczas busik podjedzie na placyk, gdzie czekają stare, pokolonialne ciężarówki zabierające do 10 – 12 osób, które zawiozą na sam szczyt. Cena przejazdu: nie więcej, niż 200 MMK/os. w jedną stronę.
Uwaga!!!
Przed wejściem do ciężarówki zdejmujemy buty!!!
Podest ciężarówki nagrzewa się do nieskończenie wysokiej temperatury w trakcie jazdy. Zatem ponieważ pali nas w stopy, trzeba całą drogę przetrwać w kucki nie dotykając podłoża.

Taksówką

Można spróbować przejechać na wzgórze taksówką z Mandalay za 13 000 – 15 000 MMK za kurs w jedną stronę.

Piechotą

Można także dojechać taksówką, busikiem z Mandalay lub Sagaing do podnóża wzgórza, gdzie widać bramę wejściową. Zamiast wjazdu ciężarówką, można po prostu wejść na piechotę, co zajmuje około 40 minut. Pamiętać należy o zdjęciu butów. Przy bramie wejściowej mogą, ale nie muszą zapytać o bilet wstępu.